AKTUALNOŚCI

Zamawiamy kalendarz firmowy na 2016 r.

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim pora na zamawianie kalendarzy dla klientów i firm z którymi współpracujemy. Warto wyjść poza schemat i sprawić, aby te materiały zrobiły naprawdę duże wrażenie na osobach, którym je przekażemy, osiągając jednocześnie efekt marketingowy.

Podobnie jak e-booki nie wyeliminowały papierowych książek (przynajmniej na razie), tak tradycyjne kalendarze firmowe współistnieją z plenerami i organizerami elektronicznymi, ciągle stanowiąc popularny i skuteczny instrument promocji.

Z pewnością nie będziemy jedyną firmą, która obdaruje naszego klienta kalendarzem na nadchodzący rok. Oznacza to, że będzie on musiał zdecydować, który z nich wykorzysta, a który wyląduje (w najlepszym wypadku) na dnie szuflady.

Warto dobrze przemyśleć decyzję o zamówieniu kalendarzy, bo niezależnie od wysokości wydatku na ten cel szkoda zmarnować tej formy promocji, która nadarza się tylko raz w roku i działa przez całe 12 miesięcy!

Wyzwanie pierwsze – aby nasz kalendarz nie wylądował w szufladzie

Decydując się na realizację kalendarzy dla klientów weźmy pod uwagę przede wszystkim ich użyteczność i wygląd odpowiadając sobie na proste pytanie: czy na miejscu obdarowanego chcielibyśmy nasz kalendarz powiesić na ścianie lub postawić na biurku i patrzeć na niego przez cały rok.

W wielu przypadkach jest tak, że zamawiamy corocznie te same kalendarze zmieniając najwyżej fotografię, którą zasugeruje nam firma realizująca zlecenie. Tymczasem oferta rynkowa w tym zakresie jest bardzo szeroka, możliwość złożenia zamówienia przez internet nie ogranicza nas jedynie do lokalnej drukarni czy firmy poligraficznej.

Niezwykle ważny jest wybór rodzaju kalendarza (ścienny, biurkowy, plakatowy itp.) oraz szaty graficznej. W tym drugim przypadku istotna jest kolorystyka i dobór zdjęć (grafiki). Nie warto iść na skróty wybierając banalne zdjęcia katalogowe lub wstawiając tylko logo kancelarii.

Tak jak w przypadku każdej formy promocji kancelarii, w przypadku kalendarzy trzeba trzymać się systemu identyfikacji wizualnej (aby budować markę) i stawiać na oryginalną, atrakcyjną dla oka grafikę (aby wyróżnić się).

Wyzwanie drugie – wybór kalendarza

Do wyboru mamy różne rodzaje kalendarzy, dlatego podejmując decyzję o zamówieniu musimy wziąć pod uwagę ilość (nakład), od którego będą zależały ceny. Najchętniej zamawiane przez kancelarie są kalendarze ścienne, zwykle trójdzielne. Warto jednak wziąć pod uwagę także inne, często tańsze, ale równie użyteczne rodzaje kalendarzy. Oto przegląd możliwości jakie mamy do wyboru.

kalendarze ścienne jednodzielne lub trójdzielne

Powierzchnia reklamowa (większa lub mniejsza w zależności od formatu kalendarza) umożliwia wstawienie zdjęcia (grafiki) oraz logotypu w główce (górnej części) kalendarza, pomiędzy kalendariami oraz w stopce. Decydując się na kalendarz jednodzielny kalendarium jest jedno, a w trójdzielnym trzy, co wpływa na jego wielkość.

kalendarze ścienne spiralowe

Mają mniejszy format niż trójdzielne, zbliżony do jednodzielnych. Kartki są spięte u góry spiralnym drucikiem, co umożliwia przekładanie, a nie wyrywanie kart. Ich zaletą jest to, że co miesiąc zmieniamy kartę odkrywając jedną z kolejnych dwunastu, co daje szersze możliwości reklamy i powoduje, że nie oglądamy tego samego obrazu przez cały rok. Powierzchnia wykorzystywana do promocji kancelarii jest dostępna w główce kalendarza oraz na dole, pod kalendarium.

kalendarze ścienne plakatowe

To kalendarz w formie plakatu zawieszany na ścianie przy pomocy listwy. Do wyboru mamy większe formaty, zazwyczaj A1 lub A2, ewentualnie B1 lub B2. Kalendarz ścienny listwowany daje do dyspozycji jedną, większą powierzchnię, na której można rozplanować logotyp, dane i hasła reklamowe, a tło mogą stanowić barwy firmowe.

kalendarze biurkowe

Zwane także piramidkami, to dwa w jednym: kalendarz i planer. Może być to 12-kartkowe kalendarium albo widok w układzie tygodniowym, z miejscem na notatki przy każdym dniu. Kalendarz można zapakować w kopertę złożony, jego rozłożenie jest zwykle bardzo proste. Takie kalendarze – w zależności od wybranego wariantu – daje możliwość umieszczenia reklamy (tekst i/lub grafika) na każdej karcie – obok kalendarium lub stopce (możliwości jest bardzo wiele).

Warto rozważyć zamówienie kalendarza biurkowego jako interesującą alternatywę dla najczęściej wybieranego kalendarza ściennego. Większa użyteczność, mniejszy koszt i podobne możliwości promocyjne – to najważniejsze argumenty przemawiające za wyborem tego rodzaju kalendarza.

kalendarze – planery na biurko

Planer, nazywany również planszetą lub biuwarem to rodzaj podkładki na biurko o dużym formacie. Poza kalendarium (zwykle 12 kart) ma miejsce na zapiski i notatki. Duży format daje możliwość umieszczenia reklamy, ale zazwyczaj dominująca jest treść, a nie grafika, która ogranicza się do niewielkich rozmiarów lub wyłącznie logotypu.

kalendarze listkowe (wizytówkowe)

Najtańszą i najprostszą formę mają kalendarze listkowe o formacie zbliżonym do wizytówki. Jedna strona jest wykorzystywana jako powierzchnia reklamowa, z druga to kalendarium. Choć nie jest to spektakularna forma promocji, z pewnością ma swoich zwolenników. Jej zaletą jest niska cena.

kalendarze książkowe

To najkosztowniejszy rodzaj kalendarza. Terminarz w formie książki może być w układzie dziennym lub tygodniowym, mamy do dyspozycji szeroką ofertę opraw z możliwością nadruku i tłoczenia, a także umieszczania własnych treści w samym kalendarium.

Wyzwanie trzecie – treść i projekt graficzny

  1. Grafika – atrakcyjność wizualna. Jak wspomniałam na wstępie, atrakcyjna forma graficzna jest znakomitą okazją do tego, by nasz kalendarz zagościł na 12 miesięcy w biurze klienta promując logo i informacje o naszej kancelarii. Szkoda więc zmarnować tę okazję popełniając błąd polegający na zastosowaniu nieciekawych, słabych jakościowo czy zupełnie oderwanych od specyfiki kancelarii zdjęć czy obrazów. I jak już była mowa wyżej – konieczna jest spójność ze stosowanym systemem identyfikacji wizualnej – kalendarz powinien być częścią systemu, a nie funkcjonować w oderwaniu od niego.
  2. Logo – tak, ale ostrożnie. Projektując kalendarz nie wolno zapominać o logo kancelarii, ale nie może ono być dominujące. Zbyt duże  znaki firmowe zniechęcają do korzystania z gadżetów reklamowych każdego rodzaju. Najlepszym przykładem są kubki, z których tym chętniej pijemy kawę czy herbatę, im mniejsze jest logo. Nie zapominając oczywiście o tym, kto nas tym kubkiem obdarował:)
  3. Treść – czyli jakie informacje na kalendarzu. Elementy konieczne to nazwa, logo i dane kontaktowe kancelarii. Warto uwypuklić adres strony internetowej po to aby osoby, które nie zetknęły się nami wcześniej mogły w łatwy sposób uzyskać więcej informacji o kancelarii. Warto uwzględnić w treści hasło przewodnie i informacje o jubileuszach, a także – jeśli są sformułowane – zwięzłą prezentację elementów wyróżniających kancelarię i korzyści wynikające ze współpracy.

Wyzwanie czwarte – sprawna dystrybucja

  1. Terminy. Jeśli chodzi o terminy realizacji przyjmijmy zasadę – im wcześniej, tym lepiej. Po pierwsze, drukarnie i firmy produkujące kalendarze pod koniec roku wydłużają terminy realizacji z powodu dużej ilości zamówień. Po drugie, kalendarze trzeba przekazać klientom zanim zaopatrzą się w nie sami. A jeśli chodzi o konkurencję – kto pierwszy ten lepszy:)
  2. Pakowanie. Decydując się na określony rodzaj kalendarza trzeba się zastanowić, jak będzie on pakowany i zamówić odpowiednie koperty (lub tuby w przypadku kalendarzy plakatowych lub planerów i dużym formacie).
  3. Koszty. Decydując się na tę formę promocji trzeba liczyć się z kosztem projektu graficznego, druku i dystrybucji (opakowanie i wysyłka – część kalendarzy można przekazać klientom osobiście).

Ciekawostka – zobacz niestandardowe pomysły na kalendarz – zobacz

 Potrzebujesz pomocy przy projekcie kalendarza na 2016 r.? Napisz!

Zostaw komentarz

Zapisz się na Newsletter